
Jestem człowiekiem wychowanym na książkach. Uznaje zasadę, że książki kształtują człowieka, a przeczytane tytuły świadczą o czytelniku. Oczywiście takie przekonanie nie do końca się sprawdza w rzeczywistości, ale zawsze jak odwiedzam przyjaciół, bądź nowo poznane osoby, to patrzę na regały na książki. Wychowano mnie w duchu szacunku dla literatury i wielkich pisarzy. Od dziecka regały na książki mi towarzyszyły, czy to w domu, czy w wiejskiej posiadłości, czy podczas wizyt u rodziny. Przede wszystkim wpojona mi została klasyka grecka i rzymska. W następnej kolejności dzieła teologiczne średniowiecza, a dopiero potem rodzimi autorzy. Klasyka literatury światowej, która obficie zajmowała regały na książki mojego wuja została mi wpojona na końcu. Każdy przyswojony okres wnosił w moje życie zupełnie cos innego. W miarę dorastania stawałem się bohaterem o nadludzkich siłach, duchownym, szlachcicem. Dzięki literaturze nauczyłem się mówić, ale i słuchać drugiego człowieka. Książki ukształtowały mój rozum i charakter, a regały na książki były jednymi meblami które ceniłem.
Komentarze
Brak komentarzy